Wiśniowa
@cierpkawisnia
Czytam sobie i innym.
Ta książka zasługuje na odpowiednie zdjęcie, więc wsiadłam w pociąg i je zrobiłam 🙃 Niech Cię nie zmyli tytuł, bo przedstawia historię 10 lat. Dla mnie na ogromne wyróżnienie zasługuje fakt, że książka pokazuje przemiany nie z perspektywy systemu, ale z perspektywy człowieka.
Książka przedstawia ciekawe spojrzenie na kwestię człowieczeństwa. Dlaczego ufamy bardziej istotom z widocznym białkiem oka? Czy każde stworzenie można udowmowić i o co do cholery chodzi z rasizmem? Nie ukrywam, że miałam ogromny niedostyt. Mam wrażenie, że skończyła się jakoś tak... niespodziewanie
Czy każdy ma swoją cenę? Była piękna, miała męża, wpadła w oko królowi Augustowi II Mocnemu. Książka o upadku, walce i, najogólniej rzecz ujmując o złych decyzjach życiowych. Z drugiej strony, kim jesteśmy, żeby oceniać. Miłość potrafi ogłupić.
Tyle znamy życie, ile je przeżyliśmy. Nikt nas nie przygotowuje do starości najbliższych, ale też za mało myślimy o tej drugiej stronie. O tych, których kochamy, robimy dla nich co możemy, ale ich punkt widzenia może być całkiem inny. Jak znaleźć w tym wszystkim złoty środek?
Porwanie Stanisława Augusta Poniatowskiego to temat z tak ogromnym potencjałem, że serce się kraje patrząc, jak ten potencjał został zmarnowany. Kompletnie nie potrafiłam się odnaleźć w tym chaosie
Tylko dla ludzi o mocnych nerwach. Chyba że masz odporność na ciągłe powtarzanie tych samych treści i czytanie na co drugiej stronie, że „im większy brzuch, tym mniejszy mózg” 🫢
Przegapiłam Kupalnockę, bo byłam zajęta spaniem. A miałam napisać o tym zbiorze. Zbiór, jak to zbiór, nierówny. Trafiają się perełki i niewypały. Ale i tak bawiłam się świetnie. Uwielbiam klimaty gdzie współczesność przenika się z słowiańskimi wierzeniami i nigdy z tego nie wyrosnę.
Właśnie kurier zapukał do moich drzwi i jestem niesamowicie podekscytowana, bo przepadam za takimi historiami. Jurata, lato 1939. Zaczynamy…
Lubię moment, kiedy wszystko jest gotowe, zapowiedź opublikowana, audiobook zmontowany i zaplanowany do publikacji 🫠 Pamiętajcie, że na karowisniewska.pl w zakładce Audiobooki znajdziecie wszystkie materiały, łącznie z zapowiedziami. A na buycoffee.to/cierpkawisnia można postawić mi wirtualną kawę
A na karowisniewska.pl pojawiła się zakładka „audiobooki”, gdzie znajdziecie wszystkie moje ważniejsze publikacje. Polecam uwadze, życząc miłego dnia.
Umordowałam się tą książką. Z całym szacunkiem dla twórczości TŁ, jako osoba przedstawiona na kartach tej biografii, jawi się jako egoistyczna manipulatorka, bez krzty szacunku dla najbliższych 🙈
Ej, bo ja teraz „Szatana z siódmej klasy” nagrywam. Może byście posłuchali? open.spotify.com/episode/4tkV...
W tym smutnym, jak nie powiem co kraju, gdzie wizyta u specjalisty graniczy z cudem (chyba że masz worek pieniędzy), takie książki są na wagę złota. Oczywiście nie zastąpią terapii czy farmakologii, ale pozwolą Ci zrozumieć co dzieje się w Twojej głowie, dlaczego tak się dzieje i co dalej
Mózg ludzki jest stworzony do zapominania, a nie pamiętania. I w zasadzie na tym mogłabym skończyć. Wrażenie zrobił na mnie fragment o tym, jak uszkodzenia kory przedczołowej wpływają na… konfabulację. Ale skakanie po tematach powoduje chaos, co przy tak skomplikowanych sprawach utrudnia odbiór.
Nosowska nie tylko ma swój niepowtarzalny, nienadęty styl gawędziarki, ale też to co pisze tak precyzyjnie trafia do człowieka, że aż mi głupio z powodu tego mojego początkowego steptycyzmu. Bo obecnie każdy pisze książkę, celebryci, przedsiębiorcy, influencerzy. Tutaj się udało.
Trochę nostalgicznie do tego albumu podeszłam, trochę z uznaniem, że w dzisiejszych zdigitalizowanych czasach wciąż jest miejsce na prawdziwą, namacalną książkę, która na myśl przywodzi encyklopedie mojego dzieciństwa. Poza tym jest po prostu piękny. I cudownie pachnie.
Dzisiejsza premiera! Jugosławia chyli się ku rozpadowi, a Silvia znika 23 września 1989. Ale to nie jest książka o niej. To książka o wszyskich tych, których zostawiła oraz tych, których ścieżki skrzyżowały się w wyniku jej zniknięcia.
Chcecie promkę na dobrą fantastykę i kapitalne biografie? To łapcie: bit.ly/wisnia-rabaty #współpraca
Skoro już za dwa tygodnie zacznę (ponownie po 20 latach) uczyć się francuskiego, to pomyślałam, że sięgnę po tę książkę, żeby poczuć francuski klimat. No cóż, coś tam dla siebie uszczknęłam, ale z wrażenia nie padłam.
Przyzwoita książka. Ale jakaś taka… mdła. Zabrakło mi ikry i pasji. W mojej głowie pozostanie po lekturze świadomość, jak cholernie trudne musiało być życie w cieniu męża. Jakim poświęceniem jest zagłuszanie potrzeby tworzenia. Do tego walka z depresją potęguje smutek podczas lektury.