Panna_Migotka_
@panna-migotka
Zima wasza, wiosna nasza A lato - Muminków!
Na działkowej werandzie. Na szczęście puste było. 🐝 A podobno w tych samych miejscach nowych nie budują. A u mnie to już trzecie. Raz bez specjalisty się nie obyło, drugim razem gaśnica pomogła, teraz pomogła odważna sąsiadka 🫣 Nie wspominam już o alejce pełnej gniazd dzikich os 🐝
Pożegnanie lata. Jarzębina. Taki widok z okna Jesień wchodzi na pełnej.
Kto zbyt wcześnie rano wstaje, ten po pracy jeszcze jezioro zdąży zaliczyć 🥰
W sumie dyrektor szkoły może żądać zaświadczenia o niekaralności. Ale czy samego dyrektora też to dotyczy?
Obudziłam się po czwartej, już nie zasnęłam, co mi tam, na szóstą pójdę do pracy. Wcześniej przyjdę - wcześniej wyjdę. Miłego dnia 🌼☕️☀️🦋☺️
Zapowiada się kolejny upalny dzień, a zatem: smacznej mrożonej kawusi i miłego dnia ☕️☀️🌼🦋💕
Orszelina zakwitła 😍 Z pięć lat rosło smętne byle co, straciłam nadzieję i to był rok jej ostatniej szansy. Dała radę 🌼
Raport z ogródka: celozja z nasionek zakwitła 😍 A już myślałam że nic z niej nie będzie, bo coś niemrawo jej szło 🌼
Nie wiedziałam że to oławskie muzeum to taka świezynka, zaledwie dwa lata ma a taka perełka 😍
Dawno mnie tu nie było. Zrobiło się z lekka ujowo, zmieniłam znak zodiaku ze 🦂 na 🦀, z życia na wysokich obrotach spadam na czilałt. Wolnego będę miała pod dostatkiem, to posiedzę tu sobie, nadrobię zaległości A deszczyk pada pada, w związku z czym życzę smacznej kawusi i miłego popołudnia ☕️☔️
Zaczynam się czuć jak Krzysztof Ibisz. Coraz młodziej. Jak już oswoiłam się z tym, że młodzież mówi do mnie z szacunkiem „dzień dobry”, to ostatnio coraz częściej słyszę bezpośrednie „cześć”. Młodnieję w oczach 😂 tej wersji będę się trzymać😂 Żaden pesel nie będzie mi mówił że mam już z górki 😌
Tak bardzo chciałam dzisiaj na grzyby, a tak bardzo pada deszcz 🍄🟫☔️ Szkoda. Miłego dnia i smacznej kawusi w ten ponury dzień ☕️
Zespół cieśni nadgarstka, o średnim stopniu zaawansowania. Ręka dominująca. Wizyta z wynikiem u ortopedy za miesiąc, ale diagnozujący specjalista zaleca zabieg. Ktoś ma to już za sobą? Warto się ciąć? Przestraszyłam się jak usłyszałam o wyłączeniu z życia na dwa miesiące.
Komar dzisiaj w nocy mnie pogryzł. Komar. W październiku. W drugiej połowie października. Po przymrozkach. Komar. Ubiłam rano drania opitego moją krwią.
To samo. Wygląda mi to na problem gdzieś wewnątrz gmaila, ale już nie wiem gdzie szukać. Ustawień żadnych nie zmieniałam, ma zaznaczone by wyświetlał obrazy zewnętrzne, a wygląda jak poniżej. To zrzut z telefonu, ale wszędzie wygląda tak samo
Było miło, ale się skończyło. Pierwszy dzień po urlopie, trochę bolesny. Miłego dnia i smacznej kawusi 😀☕️☀️
I z lokalnego podwórka: NoG. Nauka o Gównie. Pancurkowe granie. Hey Ho Ramona 🎶